|
Polityka, ludzie, seks, humor i inne
Blog > Komentarze do wpisu
Kupa kupy na kupach
„I chlap, wielki brązowo zielony placek chlusnął w trawę tuż obok kreta. Plaf – spadła biała maź. Łubu-dubu – przeleciały pękate pączki.” To fragmenty książeczki dla dzieci o kupie. Bohater książki, mały Krecik, uparcie szuka zwierzaka który nasrał mu na łeb.
Na stronie wydawnictwa przeczytać możemy, że „to bardzo dowcipna i pouczająca historia, dzięki której dzieci mają okazję poznać bogaty świat przyrody od trochę innej strony (od dupy kurwa strony dop. fek.). Treść i ilustracje tej książki to najwyższa światowa literatura dla dzieci. Czyta się ją jak kryminał. Cała akcja jest bardzo dobrze skonstruowana, a kret który prowadzi śledztwo osiąga wreszcie swój cel”. Dla wszystkich niedowiarków i tych, którzy chcą książkę sobie kupić ten oto link. czwartek, 31 sierpnia 2006, fekalek
|
email: fekalek(at)gazeta.pl
|